[ Home | Czytelnia | Warsztat | Forum ]

Powrót do czytelni
:: Tore Down House - Scott Henderson łamie bluesa ::



opracowanie: P.Szarna


Tytułowy utwór jest wolnym molowym bluesem na 12/8. Pierwsza połowa riffu w intro jest skomponowana, ale druga połowa, rozpoczynając od podwójnego slide-u w takcie 3, pokazuje improwizację Hendersona. Inspiracja dla tej progresji pochodzi ze zdecydowanie nie-bluesowego źródła.

"Koncepcja tego riffu jest rodzajem McLauglin-izmu". Kiedykolwiek słyszę taki rodzaj harmonii i akordy grane arpeggio, myślę o Johnie Mc Lauglinie. To jest typ jego rzeczy, jak np. "The Dance Of Maya". Nie wiem czy myślałem o nim pisząc ten numer, chyba nie, ale zrobiłem podobną rzecz na "Fence Climbing Blues" z "Dog Party". W obu przypadkach jest to blues, ale chciałem pchnąć to harmonicznie w innym kierunku, ponieważ nie chcę robić bluesa takiego jak każdy inny."
Wydaje się nieprawdopodobnym, żeby jego bluesowe kompozycje poprzestały na oklepanej progresji I-IV-V. Akordy w dwóch pierwszych taktach okazują się być czymś niekonwecjonalnym: Abdim., Cm/G, Ebm/Gb, G7(bez tercji).
"Pracowałem na blusowej formie starając się myśleć o zmianach występujących normalnie w molowym bluesie - jak np. dominanta 6 stopnia podążająca do 5 stopnia. Zacząłem więc od 6 stopnia i później wprowadziłem kilka zmian akordowych wokół tej formy. Chciałem zbudować trochę ciekawszą harmonię od tej normalnie występującej."
W tym przykładzie bass daje rodzaj liniowego, poziomego ruchu, kiedy harmonia dodaje ruchu pionowego. Przemieszczające się akcenty w takcie 1 i synkopy w 2 dają wrażenie, jakby Henderson łamał metrum.

próbka dźwiękowa"Tore Down House"   [155 KB / mp3]

(8kB)
Guitar Zone Copyright © by Krzysztof Inglik
(Quote by Jimmy Bruno)