Nie jesteś zalogowany.

#41 10-03-10 20:27

kurczak
user
Z: Poznań
Zarejestrowany: 10-03-06
Postów: 252
WWW

Re: coś dla FX'a i nie tylko :)

Ten blues jak dla mnie taki sobie, tak tut turut tutut turut...
Ale na tym pierwszym numerze odkręciłem głośniej i się cieszyłem na głos - jaki kozak:D On tym tapingiem gra jak chce, wibruje, podciąga i kwasi:)
Pozdro

edit:
Krzych: takie mam wrażenie, wg mnie to nie na żywo, w przeciwieństwie do tego :)
http://www.youtube.com/watch?v=KgELKnnHtkc

Ja myślałem, że od 0:53 gość ma oktawer a on udeżał w połówki strun i se grał oktawki :D hehe:)

Ostatnio edytowany przez kurczak (10-03-10 20:32)

Offline

 

#42 10-03-10 20:39

Krzych
Siejca Zamieszania
Z: e stolicy PL - Lublin
Zarejestrowany: 06-01-06
Postów: 5548
WWW

Re: coś dla FX'a i nie tylko :)

nic nowego, tapped harmonics, ale robi to zajebiście

Offline

 

#43 10-03-10 20:48

kurczak
user
Z: Poznań
Zarejestrowany: 10-03-06
Postów: 252
WWW

Re: coś dla FX'a i nie tylko :)

No właśnie, że solo sobie normalne gra. Taką technikę widziałem rzadko i to były tylko małe, pojedyncze wstrzyki. Ten koleś dał radę, trzeba będzie podłubać i zobaczyć. Ja sobie na slide próbuję ostatnio i nawet zdobyłem ceramicznego rurexa:D
joł

Offline

 

#44 10-03-10 21:18

Krzych
Siejca Zamieszania
Z: e stolicy PL - Lublin
Zarejestrowany: 06-01-06
Postów: 5548
WWW

Re: coś dla FX'a i nie tylko :)

kurczak - posłuchaj nieco Eddiego VH :) np przykładowo
http://www.youtube.com/watch?v=iofxm92XcMI
albo
http://www.youtube.com/watch?v=iDsa4uDM3zU (na klasyku, ta sama technika)
jak mówiłem, nic nowego :) 79r

http://www.youtube.com/watch?v=lISl0A55 … re=related ujdzie :)

Ostatnio edytowany przez Krzych (10-03-10 21:27)

Offline

 

#45 10-03-10 22:15

Pneumonia2
user
Zarejestrowany: 29-08-09
Postów: 116

Re: coś dla FX'a i nie tylko :)

Ibek1200 napisał:

Pisanie - nic poza efektami, jest ... żałosne

Aż kurde sam siebie zacytuje bo coś czuję, że do mnie pijesz
"Zajebiście ustawione efekty ma, świetna przestrzeń, niestety nic więcej mi się nie podoba na tych filmikach."
Czy masz jakiś problem ze zrozumieniem? mi się nie podoba nic oprócz jego brzmienia, za trudne to jest dla Ciebie? nie podoba mi się i co Ciebie to obchodzi Tobie się podoba i fajnie. Nie podoba mi się bicie rekordów szybkości a nawet w 1/3 tak szybko grać nie potrafię i co też masz z tym problem.

FX napisał:

Za granicę dobrego smaku dla mnie mnie służy fakt, że poza "nie lubię" nie silę się na wymyślanie powodów tego "nielubienia", to byłoby głupie i bez sensu.

Ostatnio edytowany przez Pneumonia2 (10-03-10 22:16)

Offline

 

#46 10-03-10 22:52

FX
double shredder
Z: Ostrzeszów
Zarejestrowany: 06-01-06
Postów: 1563
WWW

Re: coś dla FX'a i nie tylko :)

Ibek1200 napisał:

FX mogłeś napisać właśnie to, nie lubię takiej muzyki i nie podoba mi się.

To właśnie napisałem, dokładnie to dodając w nawiasie, że chodzi o gust (żeby nie było wątpliwości)

Ibek1200 napisał:

Jako chyba najlepszy tu znawca tematu mogłeś skomentować jego technikę, byśmy się czegoś dowiedzieli.
Pozdr

Wolę nie pisać tych bzdetów, ale pierwsza podstawowa sprawa jest taka, że oprócz techniki "tapping" te rzeczy, którymi ja się zajmuję są zupełnie różne od rzeczy, którymi zajmuje się Stanley. Inne brzmienie (ja mam to nielubiane), inna muzyka (lubię polifonię, a on nie przepada), inna technika (portato, odrywam palce, on gra pull off hammer ony), wszystko inne. Ja rozumiem, że dla niektórych "tapping to tapping", ale chyba Skawiński różni się czymś od Holdswortha, choć obaj grają legato? (Holdsworth - hammer-only legato, Sakwiński mieszane, inna muzyka itd.)

Stanley zadziwia różnymi rzeczami, gra na fortepianie i na gitarze na raz, on idzie w taką stronę. Mnie kręci zupełnie co innego, cantus firmus, praca motywiczna, tego typu bzdety, które w jego muzyce praktycznie nie występują. Dlatego wolę posłuchać Goulda, lub choćby Chopina dla których to miało znaczenie, bo wiem, że ich to też kręciło co mnie. Jak każdy normalny człowiek słucha co go kręci.

Stanley Jordan to wielki mistrz, jedyny sławny gitarzysta-tapper, bardzo dużo zrobił dla promocji tej techniki, dużo nagród, dobrych koncertów, SZACUN! Chętnie z nim pogadam, pogram, itp.

TO masz fachowo, jak chciałeś. Po prostu estetycznie też wolę Chopina sobie posłuchać, ale taki mój gust.


Adam Fulara
http://fulara.com  << "Two-handed tapping - guitar workshop" - książka + DVD...

Offline

 

#47 10-03-10 23:21

FX
double shredder
Z: Ostrzeszów
Zarejestrowany: 06-01-06
Postów: 1563
WWW

Re: coś dla FX'a i nie tylko :)

Tu jeszcze ze wspólnego festiwalu, zobacz STANLEY JORDAN wielkimi literami bo jest wielki i sławny, FULARA małymi bo jest mały i nieznany. Ceny biletów też w szeregu (7 tu i 10 tam). Wszystko na swoim miejscu, tak jak powinno być:

http://fulara.com/g/107/13.jpg

... i wiesz co Ci powiem? Jestem dumny, że mogłem być tam małymi literami na tym plakacie obok Rosenberga i Jordana :).

Ostatnio edytowany przez FX (10-03-10 23:23)


Adam Fulara
http://fulara.com  << "Two-handed tapping - guitar workshop" - książka + DVD...

Offline

 

#48 11-03-10 00:23

Wujek Wojtek
user
Zarejestrowany: 10-04-08
Postów: 327

Re: coś dla FX'a i nie tylko :)

Ja tez nigdy nie słuchałem Jordana. Dlatego ,że nie słucham" tapping play" gitarzystów bo mnie nie ruszają ... w sensie emocjonalnym.(ruszyły mnie "polskie drogi" FX:) Poza tym to dla mnie obca technika gry i traktuję ją jako ciekawostkę (JEST TO COŚ CO PEWNIE ZAJMUJE CAŁE ŻYCIE I GO NIE STARCZA.:)- też tak macie?  Jednak zawsze słucham muzyki i mam swój gust.(nie rozumiem tych wątków dyskusji)
Oczywiście można popisywać się przed dziewczyną motylkami:D ale chyba nie o to tu chodzi:) Ja uznaję S. Jordana -jest wielki w tym co robi, a Tobie FX życzę wytrwałości i sukcesów.
Pozdrawiam

Ostatnio edytowany przez Wujek Wojtek (11-03-10 00:25)

Offline

 

#49 11-03-10 00:29

Krzych
Siejca Zamieszania
Z: e stolicy PL - Lublin
Zarejestrowany: 06-01-06
Postów: 5548
WWW

Re: coś dla FX'a i nie tylko :)

nie jest tak dokładnie z Holdsworthem, nie jest to "hammer-only", musi używać kostki choćby w przypadku pustych strun, "pull-off" hmm, jak będziesz miał możliwość Adam z nim zamienić kilka słów to sprawa się wyjaśni; wg mnie nie da się grać legato bez pull-off; oczywiście można postawić palec niżej o ułamek sekundy później, ale to wynika raczej z ergonomii pracy lewej łapy i większość legatowców tak robi, nie jest to na pewno tapping w ogólnym rozumieniu;
Allan gra tak szybko, że trudno to wyłapać, np
http://www.youtube.com/watch?v=FL6dy1J_dxU

tego się nie da słuchać niestety (przynajmniej ja nie mogę)

jego palce "ustawiają się" w określonej pozycji, w której wykonuje "ruch w dół", co z tego, że odrywa od struny lekko np 1wszy palec? byłoby głupotą, gdyby tak nie robił, bo po 3 kawałkach nie mógłby dalej grać :) wszyscy legatowcy tak robią, nie jest to żadne "hammer-on only", tylko zwykłe "dać odpocząć innym paluchom"; gdyby to było tylko hammer-on - to byłoby widać i słychać;
nie zgadzam się z Twoją tezą chyba, że inaczej rozumiemy "pull-off"

btw jak zrobić "hammer-on" z drugiego progu na pustą strunę? :) czyżby pull-off?

Ostatnio edytowany przez Krzych (11-03-10 00:37)

Offline

 

#50 11-03-10 07:23

doc
user
Z: Świdnik
Zarejestrowany: 08-04-08
Postów: 344
WWW

Re: coś dla FX'a i nie tylko :)

Z tego co się interesowałem, to Holdsworth dużo więcej kostkuję niż by się wydawało. Co do pull-offów, nie sądzę, żeby unikał ich jak ognia. Fakt faktem, w jego grze dominuje hammer-on.
Kiedyś też go nie lubiłem, podobnie jak Krzych, ale po usłyszeniu "Metal Fatigue" przez parę tygodni dzień bez przesłuchania tej płyty był dniem straconym :)


-------------------------------------------
http://damianos.pl/
http://adhd.art.pl/

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Copyright © 2010 by Krzysztof Inglik