Jedną z najtrudniejszych rzeczy w życiu
jest znalezienie czegoś dla czego warto żyć.
Kolejna to odpowiedź na pytanie, czy już nam się to udało…
Dobra, niech raz to będzie coś lżejszego. Nie poruszajmy jakichś ciężkich tematów. Weźmy coś bardziej codziennego i zabawnego. A więc może o sensie życia?
Tak, sens życia i cele jakie sobie stawiamy. Nastolatkowie(czyli grupa ludzi, która najchętniej sięga po gitarę) uwielbiają o tym myśleć. Od chwili kiedy wchodzą w wiek nazywany „dorosłością”, zadają sobie pytanie, czy jest coś, co warte jest ich poświęcenia.
Całkiem niedawno mój siedemnastoletni syn przedstawił mi to w bardzo przejmujący sposób. Powiedział tak: „Tato, kiedy patrzę na świat i widzę co większość dorosłych robi ze swoim życiem, co myślą o swoich pracach, to nie jest to zbyt inspirujące. Słucham, kiedy ludzie mówią mi, że powinienem ciężko pracować i zdobywać jak najlepsze oceny, abym później mógł znaleźć lepszą pracę, itd. To wszystko ma taki sens, jak chodzenie do biblioteki i uczenie się kart z katalogu na pamięć! Po co? Jaki jest w tym cel?”
Powiedziałem do niego: „Jesse, masz całkowitą racje. To nie jest cel. To nie jest sens życia.”
I ja w to wierzę.
W tym miejscu chcę wprowadzić dwie uwagi: Pierwsza- życie nie ma żadnego sensu, Ty sam musisz stworzyć sens życia, zwłaszcza swojego życia. I druga – najważniejszy jest cel życia, zwłaszcza Twojego życia, ale musisz go najpierw odkryć. Te dwie rzeczy ściśle ze sobą współgrają, „zazębiają się” za siebie. Jeżeli odnajdziesz cel swojego życia, będziesz zdolny zobaczyć jego sens.
Co oznacza słowo „sens” ? Ludzie zawsze pytają, jaki jest sens życia, jaki sens ma śmierć, jaki jest sens w tym, że straciłem pracę, że straciłem włosy, itd. Więc, widzisz, nie ma odpowiedzi na to pytanie, ponieważ jest ono źle postawione. Takie pytanie zada człowiek, który nie rozumie znaczenia słowa „sens”.
Sens oznacza „rozpoznawać znaczenie zdarzenia, a nie tylko zdarzenie, innymi słowy, widzieć więcej niż tylko to, co się stało”. Rozpoznawać to znaczenie, patrzeć nie tylko na samo zdarzenie, ale na wszystko co ono ze sobą niesie, należy do kreatywnej części każdego człowieka, ponosi on za to odpowiedzialność.
Kiedy mały chłopiec z Florydy, Adam Walsh, został porwany i brutalnie zamordowany, jego ojciec był zdruzgotany, zastanawiał się nad tym jaki sens miało to potworne wydarzenie. Zadawał sobie pytanie „Dlaczego to się stało ?”, to pytanie pojawia się zawsze,gdy próbujemy zrozumieć sens jakiegoś zdarzenia. Mu udało się odnaleźć na nie odpowiedź. Stworzył sens, zobaczył coś więcej niż potworną zbrodnię. Udało mu się to, ponieważ poświęcił swoje życie i wszystkie siły na tropienie zbrodniarzy i prowadzenie programu telewizyjnego:”America’s Most Wanted”. Wziął swój ból i pokazał go na zewnątrz, przez co pomógł wielu ludziom. Poprzez swój akt odwagi i kreatywności nadał sens tej tragedii, ratując się przez to przed zagładą spowodowaną bólem.
To był dość skrajny przykład, aby pokazać o co mi chodzi. Jeżeli nie będziemy odpowiedzialni za stworzenie swojego sensu życia i wszystkie zdarzenia, które je tworzą, zapłacimy za to i to najwyższą cenę, jaką jest życie pozbawione sensu. Na sens naszego życia duży wpływ ma też odkrycie, że współistniejemy z otaczającym nas światem, a zwłaszcza z innymi ludźmi. To sprawia, że z naszego życia będzie płynęła korzyść także dla innych ludzi.
Kiedy uczę kogoś, to widzę coś więcej niż tylko lekcję gry na gitarze. Widzę , że pomagam w kształtowaniu czyjegoś przyszłego życia. Znajduję się w miejscu, z którego mam możliwość pomóc w ukształtowaniu szczęśliwego życia. Jeśli do swojego życia postanowią włączyć granie muzyki, to będą mieli coś cennego i potężnego. Później może to ich uchronić przed chorobą lub depresją, ponieważ kiedy zechcą, będą się mogli uzdrowić, dzięki mocy muzyki.
Sens może być stworzony, ale cel musi zostać odkryty. Odkrycie tego celu jest czymś wielkim w naszym życiu. Jest to również podstawa, bo tylko dzięki temu, że odkryjemy ten cel, będziemy szczęśliwi, czyli zdobędziemy to, czego wszyscy w końcu szukają.
Pomyślcie o tym w ten sposób: Wszystko co istnieje, zebrane razem, jest jak wielkie puzzle. Każda istniejąca rzecz, włączając w to również wszystkich ludzi, jest jak część układanki. Każdy z kawałków jest jedyny w swoim rodzaju i nie ma drugiego takiego samego. Jedna osoba – jeden kawałek, pasujący do układanki tylko na jeden możliwy sposób. Aby układanka dała się ułożyć, wszystkie części muszą znajdować się dokładnie w tych miejscach, dla których je zaprojektowano. Więc ludzie są tylko „częściami układanki”, które mogą decydować czy „pasują” i tworzą część całego obrazu. Mogą też pozostać z dala od „wielkiego obrazu”. Odkrywanie i co najważniejsze, akceptowanie tego, jak „pasujemy” jest odkryciem celu i powodu, dla którego tu jesteśmy.
Główny obraz, który oddziaływuje na nas, poprzez powagę swojego wizerunku to Bóg lub Rzeczywistość. Ten obraz zawsze nawołuje swoje części do zjednoczenia się, dopasowania się do miejsc, dla których zostały stworzone. Kiedy spojrzymy na „układankę rzeczywistości” możemy nazwać ją naturą, widzimy że każdy z kawałków jest naturalny. Dopiero kiedy dochodzimy do istot ludzkich, pojawia się ta mała złośliwa rzecz, jaką jest „wolna wola”, która zazwyczaj wydobywa się z nas jako „silna nie-wola”.
Jakkolwiek, kiedy osoba odpowie na wołanie i dopasuje się do swojego miejsca, wtedy mamy do czynienia z odnalezionym celem, nazywanym również spełnieniem lub szczęśliwością. To jest również nazywane znajdowaniem sensu życia, Twojego życia. Ponieważ odnajdujesz znaczenie wychodzące ponad Ciebie, znaczenie Twojego życia, które jest ponad Twoim indywidualizmem. Odkrywasz dlaczego „Ty” to „Ty”. Odkrywasz również, jak ta część układanki, którą Ty jesteś, pomaga w ukazaniu się pełnego obrazu.
No dobra, ale jak to się dzieje, że tak niewiele osób jest zdolnych do odkrycia swojego prawdziwego celu ? Jak to się dzieje, że tak wielu ludzi nienawidzi swojej pracy i uśmiechając się gorzko, cierpi każdego dnia ? Dużo o tym myślałem, od kiedy ludzie, którzy mnie znają zaczęli mi powtarzać, że jestem szczęściarzem, bo zawsze mam wyraźny cel życia.
Strony: 1 2




