WALETY:
- Rozwój wewnętrzny grającego, ale również domowników
Konkretyzując
naukowcy przypuszczają że niektórym zwijają się nerki, podczas gdy inni
próbują rozwijać się muzycznie. Ot, taka prosta proporcja.
- Wzrost popularności stoperów dousznych
A
co za tym idzie niedosyt w/w stoperów na rynku, czyli zwiększenie
zatrudnienia, czyli zmniejszenie bezrobocia, czyli poprawa warunków
życia, czyli obniżenie cen gitar...
- Gra "przy ognisku"
Nie
wiedzieć czemu większość samouków grą na gitarze chwali się przy
ogniskach. Ja nie. Dla mnie to zbyt niebezpieczne, drewno sie zbyt
dobrze pali.
- Zwiększony dostęp domowników do telewizora
Podczas
gdy niewyżyty muzyk szarpie struny do rytmu reszta rodziny może w
spokoju pooglądać telewizję. Niezbędny sprzęt: osobny pokój dla
gitarzysty, bądź słuchawki
|
ZADY:
- Zdecydowane obniżenie poziomu nauki szkolnej
Zafascynowany
instrumentem gitarzysta najczęściej zapomina o teście bądź zaliczeniu,
i beznadziejnie szuka wytłumaczenia. Proponujemy tłumaczyć się tak:
"Moja miłość mi przeszkodziła". Kto się domyśli że to gitara ?
- Zaniedbywanie kontaktów ze światem zewnętrznym
Gitarulek musi liczyć się z tym że listonosz też ma pewną granicę cierpliwości, a poczta pewien przydział papieru na awiza.
- Doprowadzenie do rozstroju psychicznego grającego, gdy ktokolwiek inny będzie przekładał jego gitarę.
Podobno w zeszłym tygodniu znany polski gitarzysta kupił i zamontował cztery kamery w swojej gitarze. Idę do sklepu...
|